• Wpisów:47
  • Średnio co: 50 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 20:50
  • Licznik odwiedzin:4 714 / 2420 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nadszedł czas próby. Wyjeżdżam na 2 tygodnie. Mogę zyskać wiele, ale i też tyle samo mogę stracić, zaprzepaścić. Czy odnajdę w sobie siłę do walki? Czy dam radę? Czy zechcę coś zmienić? Czy uda mi się coś zmienić?

Odpowiedź uzyskam za 2 tygodnie.

Błagam, trzymajcie za mnie kciuki, choćby na początku.
(A w głowie tylko: żeby tak mi się chciało, jak mi się nie chce...)

 

 

Mam dość. Dość udawania kogoś kim nie jestem i nigdy na pewno nie będę. Nie wytrzymuję już w tej szkole. Został już przecież tylko miesiąc, ale niestety muszę chodzić bo lekcje o dziwo się normalnie odbywają, nawet mogę stwierdzić, że jest większy nawał pracy niż przez ostatnie dwa semestry.
Same fałszywe twarze. Same udawane uśmiechy, wyuczone miny. Dlaczego ja wciąż w to gram? I skąd biorę na to siły? Mam dość, mam dość, mam dość! Nie wiem co się jutro wydarzy. Może nic się nie zmieni. Nie powiem nic, nie zrobię nic co by odbiegało od szkolnej normy.
Mam dość udawania. Udawanie nikomu nie służy.
Chcę szczerości i prawdy.
Koniec z udawanym uśmiechem, udawaną radością.

Będę sobie siedzieć smutna na parapecie.
Będę tęsknić za Kolegą<3 i nie będę się nikomu tłumaczyć z tego, że się nie uśmiecham.
Nie będę nic już udawać.

NIC.

Tak samo mam prawo jawnie się odchudzać. Nic nikomu do tego. To moje życie. Moje ciało, więc ja ustalam zasady.

  • awatar Mykobiety: Nie musisz udawać kogoś innego! jesteśmy tak stworzeni ,że KAŻDY z nas jest wspaniały wyjątkowy!Ty tez tylko w to uwierz! będziesz miała dwa miesiące wolnego zmień to naucz się z sobą żyć taka jaką jesteś jaką Cie stworzyła natura a ten miesiąc przebolej!
  • awatar lekka być jak powietrze: na każdym rogu czai sie fałszywość, pazerność, kłamstwo, chciwość... sama prawda ale taka gówniana kolej rzeczy, albo sie z tym szajsem godzisz i zapierdalasz jak nakręcana maszynka, albo żegnam państwa miło było
  • awatar worth it all.: na tym świecie szczerości i prawdy niestety nigdzie nie dostaniesz. od samego siebie trudno ją dostać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 


Moja nowa motywacja. *Leighton Meester*



"Sposobem na zaczęcie jest skończenie mówienia i podjęcie działania."
Walt Disney


"Cierpliwość i wytrwałość mają magiczne działanie – dzięki nim trudności znikają, a przeszkody ulatniają się."
John Quincy Adams
 

 


2 dzień diety / 14 dni
1 dzień bez mięsa

*Dieta*

śniadanie
▪ sałata
▪ pomidor
▪ jogurt

obiad
▪ 2 jabłka
▪ pomarańcz
▪ 2 ziemniaki

kolacja
▪ pomarańcz
▪ jabłko
▪ 2 wafle ryżowe

*Ćwiczenia*

▪ 1h rower
▪ 20 min bieganie

Brak czasu na ćwiczenia. Wiem, że niektórym pewnie będzie się dziwny wydawał mój obiad, ale miałam go rozłożony na parę godzin, nie jadłam przecież ziemniaków razem z owocami, hehe.
Cały dzień z przyjaciółką. Ogarnął mnie pewien rodzaj pustki. Ani tęsknota, ani złość, ani radość. Bez stan.
Za to mam siły do odchudzania. Wymyśliłam dziś kilka zasad, których będę się trzymać przez kolejne 12 dni.

*1. Zero jedzenia po 18.*
*2. Zero słodyczy i mięsa.*
*3. Zero wysokokalorycznych produktów* (czyli, że jeden banan ma więcej kalorii niż całe śniadanie... czyli produkty, które mają mniej niż ok. 70kalorii same w sobie)

Chudego,
Brzusio
  • awatar catch me: Dziękuję! ;*
  • awatar fat.: Ja nie jem nic po 19, bo późno idę spać i bym nie wytrzymała ;) Ładnie Ci poszło.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


1 dzień diety / 14 dni
0 dni bez mięsa

*Dieta*

śniadanie
▪ biały ser
▪ kawałek ogórka
▪ jajko

obiad
▪ 2 kanapki
▪ banan
▪ pomarańcz
▪ słonecznik

kolacja
▪ ryba z grilla (zjem dopiero za godzinę)

Nie jestem z siebie zadowolona w 100%, ale jest lepiej niż przez ostatnie 44 dni... Jednak motywuje mnie to, że każdego dnia będę coraz lepsza. Staram się o to.


*Ćwiczenia*

▪ 1h rower
▪ 200 podskoków na skakance
▪ 60 brzuszków
▪ 40 brzuszków skośnych
▪ 30 przysiadów
▪ 20 skłonów (w pięć stron)

Tęsknię za kimś.
Strrrrrasznie tęsknię. Może, któraś z Was czytała wcześniej moje wpisy i wiecie o kogo chodzi... Ja nie potrafię się do tego przyznać na głos. Nie potrafię przyznać, że tęsknię za Nim. Za dużo się wydarzyło bym miała prawo tęsknić. Nie powinnam. Powinnam spuścić głowę i zapomnieć. Tak byłoby najlepiej.
W nocy zawsze jest najgorzej. Brakuje mi wtedy Go najbardziej.


___________________________________________________

"Przyjemność może opierać się na złudzeniu, szczęście opiera się na rzeczywistości."
Nicolas-Sébastien Roch

Chudego,
Brzusio
  • awatar fat.: Ładnie Ci poszło. Co do tęsknienia, ja też tęsknię za pewną osobą. Tyle, że ona już nie żyje, każdy wieczór jest udręką.. W sumie wiem co czujesz. Ta pustka i brak tej osoby jest okropny.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Kill me if you want.
Nie wiem, jak mam się wytłumaczyć z 44 dniowej nieobecności. Możecie mnie oceniać. Droga wolna. Nie wiem czy straciłam wtedy siłę czy cel, ale pewne jest to, że zboczyłam całkowicie ze ścieżki, którą postanowiłam iść od sylwestra.

Powracam na Pingera.
Zacznę rygorystyczną 2 tygodniową dietę (od 19.05.12). Dieta + ćwiczenia, samozaparcie, siła i Wasze wsparcie. Powinno się udać.

Mam dwie motywacje, które pomogą mi odchudzaniu.

1. Nowo poznany Chłopak (pewnie więcej się znajdzie informacji o Nim w moich wpisach)

2. Nowa szkoła.


___________________________________________________

"Aby być szczęśliwym, trzeba pragnąć, działać i pracować, taki jest porządek przyrody, której życie polega na działaniu."
Paul Holbach

Chudego,
Brzusio
  • awatar fat.: Ważne, ze już jesteś i znów chcesz zacząć walkę :* życzę Ci abyś ją wygrała. Chudego!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Wyjeżdżam na święta, więc nie oczekujcie wpisów.
Wesołych Świąt, trzymajcie się chudo!
Brzusio
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 


3 dzień / 30 dni

- sam nabiał

Dziś jadę na samych jogurtach i serkach homo, jeszcze mam w planie na kolację zjeść trochę chudego twarogu. Za chwilę siadam do francuskiego, potem czeka na mnie test z humana i matmy, przyrodę chyba dziś sobie odpuszczę. Wieczorem ma przyjść Kolega<3, ale chyba to odwołam i sobie potańczę w samotności (poprawia mi to humor i jednocześnie spalam kalorie, polecam wszystkim).
Nastrój? Taki sobie.

Chudego i udanego dnia Dziewczęta,
Brzusio
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


Dzień z życia Brzusio,
Muszę się Wam pochwalić, że po tym, jak dodałam wpis na Pingera, pół godziny później zadzwonił do mnie mój ex (z którym, o dziwo, utrzymuję dobre kontakty) i spytał mnie czy nie poszłabym z nim na siłownie bo nie ma z kim, a sam nie pójdzie bo głupio. Pierw pomyślałam - no way. Ale potem stwierdziłam, że to świetna okazja na spaleniu paru kalorii.
Powiem szczerze: było ciężko, ale pod sam koniec, jaka SATYSFAKCJA!
Wszystkim gorąco polecam, pierw pocić się, jak świnia, czuć, że się umiera, a potem z dumą wyjść na ulicę i stwierdzić, że jednak było warto. Może nie wykupię karnetu na cały rok, ale z pewnością będę tam wpadać co jakiś czas (oczywiście to też zależy od funduszy).

1 godzina na siłowni <3
w tym (z tego co pamiętam):
* 15 minut na steperze
* 30 minut na rowerku
* 15 minut - inne

Chudniemy!
Brzusio
  • awatar martwa dziewczyna: jak ładnie! :D
  • awatar Gość: Brawo :)
  • awatar Gość: Też kiedyś chcę iść na siłownię, nigdy nie byłam. ; d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 


2 dzień / 30 dni

2 dzień głodówki

Hello Girls,
Dla tych, które nie wiedzą - nie martwcie się - to ostatni dzień głodówki. Mam mnóstwo nauki i powinnam w sumie już coś zjeść, ale będę się trzymać planu i jutro dopiero coś zjem (mówiąc "coś", mam na myśli nabiał - dziś zrobiłam mini zakupy). Jak na razie piję dużo wody (podobno pomaga również w nauce) i łykam pigułki (witaminki etc.)

Spacer z Erykiem. No właśnie. Dużo mogłabym powypisywać Wam, ale jedno jest pewne - to bardzo wyjątkowa osoba. A spacer skończył się w jego ogrodzie. Pewnie byście nie zgadły, ale zagrał mi bardzo piękną melodię na gitarze i na tym się skończyło, dałam mu całusa w policzek i zniknęłam za żywopłotem.
Około w pół do 22 poczłapałam do Kolegi<3 i oglądnęłam z nim kilka odcinków "Jak poznałem waszą matkę" (kupa śmiechu), a potem grzecznie wróciłam do domu... Koniec.

Chudego,
Brzusio
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 


1 dzień / 30 dni

1 dzień głodówki

Cześć Dziewczęta,
Udało mi się przetrwać "Rodzinne Wielkie Niedzielne Śniadanie" (nie zjadłam nic, wypiłam tylko 2 herbaty ziołowe), więc jeśli to udało mi się przetrwać mimo nakazów, próśb i błagań, to przetrwam też i jutro. Moim zdaniem dwa dni głodówki w zupełności wystarczą na oczyszczenie organizmu. Chwilowo szykuję się do wyjścia, wybieram się na spacer z kolegą ze szkoły - ma na imię Eryk, bardzo ciekawa osóbka, dziś będę miała okazję poznać go bliżej.

Życzę Wam powodzenia w realizacji własnych planów,
Brzusio
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 


Plan 30 dniowy:

▪ cel : *45 kg*
▪ obecna waga: 51 kg
▪ *6 kg do zrzucenia*
▪ start diety: 1 kwietnia
▪ data końcowa: 30 kwietnia
▪ dietę dzielę na 4 tygodnie i 2 dni

Dieta:

▪ pierwsze dwa dni : - głodówka

▪ 1 tydzień:
♣ nabiał: jogurty, jajka, sery białe, serki homo etc.

▪ 2 tydzień:
♣ warzywa, chude mięso

▪ 3 tydzień:
♣ warzywa, nabiał, chude mięso

▪ 4 tydzień:
♣ warzywa, nabiał, chude mięso


_____________________________
*zakazane na diecie
- przyprawy
- słodycze
- fastfoody, pizze
- wysokokaloryczne potrawy
- niektóre warzywa: ziemniaki, ryż, kukurydza, groch, zielony groszek, bób, soczewica, fasola, karczochy
- smażone potrawy
- wysokokaloryczne napoje

( na ćwiczenia przeznaczę osobny wpis )

Życzcie mi powodzenia,
Brzusio
  • awatar martwa dziewczyna: też planuję do wakacji, powodzenia. : ))
  • awatar Emma Hamilton: Cześć Brzusio. To, że nie palisz to nic, w każdej chwili możesz zacząć :P.
  • awatar Gość: Powodzenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 


Strasznie trudno opisać mi co czuję.
115 dni temu zarzekałam się, że schudnę do wagi 40 kilo. Dziś według rozpiski powinnam ważyć 42 kg (haha). Dziś ważę około 51 kg.

Miesiąc.
30 dni.
Dokładnie tyle zostało mi do wyznaczonego terminu by schudnąć do wagi 40 kilo - co jest oczywiście niemożliwe.
Przepraszam wszystkich, którzy we mnie wierzyli i wspierali, ale nie zdołam schudnąć w tak krótkim czasie aż tylu kilogramów.

Oczywiście, że się nie poddaję. Ale zmieniam swój cel, swoje przyzwyczajenia oraz dietę. (Przeznaczę na to osobny wpis).

*Świadomość upływającego czasu sprawia, że stajemy się lepszymi osobami, dajemy z siebie 500%*

Ten dzień to taki kopniak w tyłek.
Impuls, który przypomina: TO TWOJA OSTATNIA SZANSA, WYKORZYSTAJ JĄ.
I powiem Wam, że mam cholerną ochotę tę szansę wykorzystać.

Brzusio
 

 


3 herbaty
6 wafii ryżowych
2 jajka
bułka pełnoziarnista
4 jabłka

____________

1 dzień diety

Od jutra zacznę ćwiczenia (i będę je wykonywać co drugi dzień). Mimo beznadziejnej pogody, wybieram się jutro z Kolegą na spacer. Ostatnio życie wydaje mi się takie monotonne, ale mimo wszystko obiecałam sobie, że będę dążyć do celu. Zwłaszcza do poukładengo życia. Trzeba kształtować swoją przyszłość. Odrobiłam już wszystkie lekcje, został mi jeszcze francuski (uczę się go sama dla siebie, dodatkowo), ale zabiorę się za niego wieczorem. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu pogoda się poprawi. Mam już tak wielką ochotę na rolki i wycieczki rowerowe... Ah, niech już będzie wiosna!

Brzusio
 

 


Dziewczyny,
nie ważne co się ze mną działo i gdzie byłam, ważne jest to, że wracam tu bo potrzebuję Waszej pomocy, wsparcia. Próbowałam wszystkiego, a zawsze powracam tu - na pingera. Pomagacie mi. Po tej dłuuugiej przerwie zrozumiałam, jak bardzo Was potrzebuję. Jak pomagacie mi utrzymać wewnętrzną równowagę.

Co ostatnio czułam ?
Monotonność, brak siły, brak motywacji... ogólna beznadzieja. Nigdy w życiu nie miałam tak niskiej "silnej woli", przenigdy. Muszę powrócić do tego co było - do dążenia za lepszym życiem, jak zawsze zaczynam od siebie, od kształtowania własnego JA.

Mam nadzieję, że będziecie trzymać za mnie kciuki,
Brzusio
  • awatar breakdown: Hmm, też długo nie wytrzymałam.
  • awatar fat.: Trzymam kciuki Kochana :*
  • awatar Arcydzieło.: Ale jak pomagać? Wspierać gdy robisz sobie krzywdę czy krytykować? Wiele dziewczyn tu nie widzi różnicy, chcąc pomóc pogarsza sytuacje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 


Dieta :

śniadanie:
▪ herbata miętowa z cytryną
▪ 2 wafle ryżowe
▪ pełnoziarnista bułka

obiad:
▪ herbata miętowa z cytryną
▪ 3 wafle ryżowe
▪ sałatka
▪ jabłko

(kolacja w planie około godziny 18)

kolacja:
▪ warzywa na parze (marchew, brokuły)
▪ dwie bułki pełnoziarniste + chudy biały ser

Ćwiczenia :

▪ 100 brzuszków
▪ 30 przysiadów
▪ 20 skłonów na stojąco
▪ 20 skłonów na siedząco
▪ 20 nożyc
▪ 20 podniesień pośladków
▪ + ćwiczenia na jędrne pośladki

3 dzień diety
3 dzień bez słodyczy
2 dzień bez mięsa

Wczoraj nie pisałam bo były walentynki i późno wróciłam do domu, żeby nie złościć rodziców nie włączałam laptopa. Jak spędziłam 14 lutego? Z Kolegą<3. Było romantycznie... Najważniejsze, że diety nie zaprzepaściłam, wafle, sałatka, warzywa, wszystko zgodnie z dietą : D!

A dziś mega męczący dzień... Wybieram się jeszcze na shopping z dziewczynami z klasy, w poszukiwaniu sukienek i zakolanówek. Ostatnio zaczęłam się rozglądać za bejsbolówkami, ale chyba kupię na allegro : )

_____________________________________________________________________

"Marzyć, oznacza pragnąć gwiazdki z nieba. Działać - to wiedzieć której."

Lidia Jasińska

Chudego Dziewczyny,
Brzusio
 

 


Dieta :

śniadanie:
▪ herbata miętowa z cytryną
▪ 3 wafle ryżowe
▪ bułka pełnoziarnista z białym serem

obiad:
▪ 2 herbaty miętowe z cytryną
▪ 3 kromki chleba z białym serem + sałata lodowa (kocham!)
▪ kawałek kurczaka (mało kalorii, ale to jednak mięso :C )

kolacja:
▪ 3 herbaty ziołowe z cytryną
▪ grejpfrut
▪ 2 wafle ryżowe

2 dzień diety
2 dzień bez słodyczy
0 dzień bez mięsa

Ciężki dzień, ale daję radę. Jurto walentynki, a ja przez cały dzień myślałam o tym, jak się wymigać od spędzenia tego dnia z Kacprem - powiedziałam mu, że sama spędzam 14 lutego, a on, że skoro nie mam z kim to może z nim spędzę i pójdziemy do kina na "I że Cię nie opuszczę" (czy coś w tym stylu), a nie mogłam mu przecież powiedzieć, że jestem w skrytym związku z Kolegą<3, cała szkoła by już wiedziała, a ja bym tego nie zniosła...) Aha, no i wymiary, które Wam obiecałam.

Muszę uprzedzić, że nie znam się na tym mierzeniu, ale jak sprawdziłam na necie to moje wymiary nie są idealne, ale wciąż się zmieniam, prawda? Przecież po to tu piszę, nie jestem ideałem, dążę do tego, ale nim (jeszcze!) nie jestem.

*Moje wymiary
*waga 51,6 kilo
*biodra 89 cm
*biust 88 cm
*talia 79 cm
*uda 53 cm

Oceniajcie, krytykujcie, co chcecie! I tak Was uwielbiam<3 : >

_____________________________________________________________________

"Lepiej zużywać się, niż rdzewieć."

Denis Diderot


Chudych i całuśnych walentynek Dziewczyny,
Brzusio
  • awatar Gość: 3-mam kciuki w dalszej diecie ^^
  • awatar fat.: ładnie (:
  • awatar fragilité: chudych walentynek, uwielbiam czytać Twoje wpisy. fajnie, że wróciłaś na dobre. co u mnie? dwa dni się udało, dwa dni się nie udało. nie mam się czym popisać. mam nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej. wrócę tu zaraz po osiągnięciu 45kg.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 


Dieta :

śniadanie:
▪ herbata miętowa z cytryną
▪ 2 wafle ryżowe
▪ jabłko (bez skórki)

(obiad i kolacja to PLAN - który na pewno zrealizuję, bez zawalania)

obiad:
▪ herbata miętowa z cytryną
▪ grejpfrut
▪ wafel ryżowy

kolacja:
▪ warzywa na parze (marchew, brokuły)
▪ chudy biały ser z przyprawami

Ćwiczenia :

▪ 100 brzuszków
▪ 30 przysiadów
▪ 20 skłonów na stojąco
▪ 20 skłonów na siedząco
▪ 20 nożyc
▪ 20 podniesień pośladków
▪ + ćwiczenia na jędrne pośladki

1 dzień diety
1 dzień bez słodyczy
1 dzień bez mięsa

Wracam już tu na dobre. Za bardzo tęsknię; za wpisami, za Wami, za swoją własną silną wolą i moim wysportowanym ciałem. Przez ostatni czas brakowało mi dyscypliny, dlatego też tu wracam, jeśli ktoś śledził od początku mojego bloga wie, że kiedy wpisywałam tu wszystko co jadłam to nie zawalałam. Powracam do tego. Powoli zacznę wyznaczać sobie cele i je realizować, bez stresu, bo stres wszystko niszczy.

Pierwszy cel: *48* kilogramów
Drugi cel: *47* kilogramów
Trzeci cel: *46* kilogramów

I na razie na tym skończę, jak będę ważyć 46 kilogramów to wtedy się zastanowię co dalej.

*Jutro wpis z wymiarami i wagą *

ps. co do zdjęć - dodam "przed i po" jak będą jakieś rezultaty : )
_____________________________________________________________________

"Kiedy chcesz coś osiągnąć rozejrzyj się dookoła, zastanów się i pomyśl, czego dokładnie chcesz. Nikt nie dojrzy celu z zamkniętymi oczami."


Paulo Coelho

Chudego Dziewczyny,
Brzusio
  • awatar Lady Mag: duzo cwiczen ladnie i bilans super :D
  • awatar Gość: ciesze się że wróciłaś :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


Ugh! Po pierwszę muszę przeprosić za to, że nic tutaj od poniedziałku nie pisałam... Mam coś nie tak z internetem, powiedziałam o tym mojemu ojcu (spec od komputerów), ale miał strasznie dużo spraw na głowie i stwierdził, że jeśli potrzebuję coś prawdzić w wikipedi to mogę skorzystć z jego przeglądarki, ale tylko wtedy jeśli dotyczy to problemów z nauką... Nie da się jego oszukać, jeśli chodzi o komputer - kasowanie historii nie pomaga. No cóż, ryzykować nie chciałam, bo nie ma zielonego pojęcia, że się odchudzam, akceptuje to, że dużo ćwiczę, ale ograniczania moich porcji żywnościowych by nie zrozumiał.

Ale jak widać, na razie jest wszystko ok z netem. Tylko, że nie wiem, czy będę mogła dodawać codziennie bilanse, bo to ostatnie pół roku (nawet mniej), w którym muszę zakuwać, bo bardzo zależy mi by mieć czerwony pasek, od tego zależy jak będą wyglądać moje wakacje (i dalsza przyszłość również).

*Co do diety.* Trzymam się planu (który zamieściłam na skinnytown.pinger.pl). Tylko zrezygnowałam ze spacerów (pogoda masakryczna). Ćwiczę (prawie) co drugi dzień, ale i tak uważam, że nie rozleniwiłam się tak strasznie przez ferie, nie tyję, a waga się waha. Po za tym ze zdrowiem moim nie najlepiej, jak się wykuruję to pewnie waga ruszy w dół, no i *dodam dla Was moje zdjęcia i podam wymiary, tak jak obiecałam ; )*

Chudego Dziewczyny,
Brzusio
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


Dieta :

▪ 2 herbaty ziołowe
▪ 4 wafle ryżowe
▪ zupka dyniowa
▪ 3 jabłka
▪ (i pewnie zjem sałatkę u Kolegi<3)

Ćwiczenia :

▪ 100 brzuszków
▪ 30 przysiadów
▪ 20 skłonów na stojąco
▪ 20 skłonów na siedząco
▪ 20 nożyc
▪ 20 podniesień pośladków
▪ + ćwiczenia na jędrne pośladki

Pół dnia z Kolegą<3. Rano luz, po szkole czekał na mnie właśnie On i zabrał mnie na krótki spacer (jak się domyślacie, dlatego że było zimno). Ale nic straconego bo się do niego wybieram o 18 i mam czas do 21, 3 godzinki miętolenia i gapienia się w jego niebieskie jak ocean oczy, mmm<3. Żyć, nie umierać. Oficjalnie nie jesteśmy parą, ale to u niego spędzam wieczory, jest nadal przyjacielem jak dotychczas, chodź to nie zmienia faktu, że zachowujemy się jak para (z tą różnicą, że po kryjomu). Jak nikt o tym nie wie i jestem szczęśliwa w skrytości udaje mi się połączyć partnerstwo z odchudzaniem, sprytne nie? *Jednym słowem, dzień udany<3.*

Dziewczynki, Brzusio powraca ze zdwojoną siłą! : D
_____________________________________________________________________

"Aby trud owocował, musi być jasno określony cel."

Czesław Banach

Brzusio : )
  • awatar fragilité: ślicznie!
  • awatar Gość: też lubię takie układy z chłopakiem ;D
  • awatar fuck everything: ten twój ukrywany związek to związek na jaki mogłabym przystać na chwile obecną xd nie potrzeba mi rozgłosu - dlatego zazdroszczę !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 


Cześć Dziewczyny,
stęskniłam się strrrrrrasznie! Ale w końcu założyłam blog, o którym zawsze marzyłam SkinnyTown (skinnytown.pinger.pl), nie chcę nic więcej pisać o tej stronie tu, bo wszystko znajdziecie na niej, dlaczego powstała, co tam się znajduje etc. Ale nie macie się co obawiać, że stąd zniknę - będę tu jak zawsze, ale najważniejszą funkcję, jaką będzie odgrywać blog-brzusio to będą zamieszczane tu bilanse. Natomiast wasze wpisy będę komentowała poprzez SkinnyTown.

Mam więcej w głowie na temat odchudzania dzięki temu wyjazdowi (kurs, szkolenie, książki, czasopisma). Ogólnie było cudownie, poznałam wielu interesujących (mega chudych jak i mega grubych) osób. Były tam szkolenia do wybrania, oczywiście, że poszłam na szkolenie na temat odchudzania, no ba! Ale po za tym byłam na kilku innych i też było ciekawie, nawet się zastanawiam nad moim przyszłym zawodem.

Po za tym mam złą i dobrą wiadomość. Która najpierw?
Dobra. Odchudzanie się w innym mieście, w innym miejscu, wśród innych ludzi, nie jest takie proste, ale jednak dałam radę. Może nie schudłam, ale nie zaprzepaściłam tego czego dokonałam. Dodatkowo wyrobiłam sobie wiele mięśni, o których istnieniu nie miałam pojęcia.

Zła wiadomość jest taka, że na wyjeździe zbadali mnie i zważyli specjaliści. Odkryli pewne uszczerbki w moich kościach, ale nie to jest tą złą wiadomością. Kiedy weszłam na wagę, która również była miarą wzrostu, przeżyłam szok, cały wieczór nad tym się zastanawiałam i stwierdziłam, że mój cel jest dalej niż przypuszczałam. Przy wzroście (jak mi się dotychczas wydawało) 166cm, chciałam ważyć 44kg, a teraz się dowiaduję, że mój wzrost to niecałe 162cm! Przeżyłam szok. Ale teraz się z tym pogodziłam i stwierdziłam, że po prostu będę musiała zrzucić więcej kilo.

_____________________________________________________________________

"Pragnienia zawsze pozostają niespełnione. Czyż raz spełnione, nie przestają być pragnieniami?"

Paulo Coelho

Brzusio : )
  • awatar fragilité: ja od ponad roku mam 160cm, boże, mam nadzieję, że jeszcze urosnę.
  • awatar dam z siebie wszystko: ja jak w domu się mierzyłam miałam 165cm, a u lekarza okazało się 162, ciekawe dlaczego?
  • awatar fat.: Dobrze, ze już jesteś :* Czekam na zdjęcia ^ ^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


Dieta :

▪ szklanka zimnej wody
▪ ziołowa herbata
▪ bułka z masłem
▪ 2 jajka
(pewnie jeszcze zjem sałatkę w pensjonacie, na kolację)

Ćwiczenia :

▪ 100 brzuszków
▪ 30 przysiadów
▪ 20 nożyc
▪ 20 skłonów
▪ 20 skrętów tułowia
▪ 20 podniesień pośladków

Nie jestem pewna na ile wyjeżdżam, ale mam plan. Ćwiczenia, małe porcje, dużo ruchu. Może nie przytyję przez ten czas, a może jednak coś uda mi się zrzucić kilogram, albo dwa. Postaram się. Dam z siebie 500%. Codzienne ćwiczenia, plus dodatkowy ruch (długie spacery, sporty zimowe...) powinno mi się udać.

Będę za Wami strasznie tęsknić,
ale za to jak wrócę, wstawię dla Was zdjęcia mojej figury ; )

*NEVER EVER GIVE UP!*

_____________________________________________________________________

"Nasze pragnienia są przeczuciami zdolności, które w nas drzemią, zapowiedziami tego, czego będziemy w stanie dokonać."

Johann Wolfgang von Goethe

Brzusio : )
  • awatar Gość: Jaka śliczna sukieneczka na zdjeciu! <3
  • awatar Gość: malutko, brawo :D
  • awatar fragilité: dziś jest pięknie, czekam na Ciebie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Aj dziewczyny nawet nie wiecie jak tęsknię za Wami, wpisami tutaj, czytaniu waszych wpisów, za moją dawną wagą, zdrowym trybem życia... A teraz jeszcze wyjeżdżam na całe ferie, cudownie prawda?

Co do Kolegi,
to nie miłość oczywiście, miło było, wolę naszą przyjaźń. Czasem żałuję, że posunęłam się za daleko z nim, jednak zbliżenie się, wiele zmieniło w naszej przyjaźni, to było do przewidzenia, ale oczywiście ja wtedy o tym nie myślałam. Głupia ja.

Wszystko zniszczyłam prawda? Nie zdążę już do wakacji...
Brak mocy, brak wsparcia, same braki...

  • awatar Arcydzieło.: no zbliżanie się z przyjacielem to nie za dobry pomysł.
  • awatar Emma Hamilton: masz wsparcie, tu Mokra. , wspieramy Cię (; jesteś moją inspiracją, nie spierdol tego.
  • awatar brzusio: Głupi Brzusio, poprostu głupi...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›